Marka COLLIER – Hinkley to projekt, którego twórców trzeba zganić za pewną niekonsekwencję. Lampy tej marki opisywane są bowiem jako ponadczasowe modele, które sprawdzą się w każdym wnętrzu. Tak jednak nie jest, gdyż każdy z tych projektów to… prawdziwe dzieło sztuki. A tych nie warto łączyć z byle jaką aranżacją.

Sztuka, która jest cudem

Tak, lampy COLLIER – Hinkley zasługują na miano aranżacyjnego cudu. Wynika to z pewnej uniwersalności, na którą zdecydowali się ich projektanci. Owszem, na pierwszy rzut oka modele te przeznaczone są głównie dla bogato zdobionych, klasycznych wnętrz. A jeśli przypatrzymy się bliżej, ujrzymy w nich solidną dawkę nowoczesności. To, co kiedyś kojarzyło się wyłącznie ze stylem wiktoriańskim, tutaj jest ukazane w bardziej „geometryczny” sposób. I właśnie dlatego lampy te są tak fascynujące.

Zastosowanie które nie ogranicza

Choć lampy COLLIER – Hinkley przeznaczone są przede wszystkim do wnętrz klasycznych, można je – choć z pewną dozą ostrożności – wprowadzić również do bardziej modernistycznych projektów aranżacyjnych. Wprowadzenie tu wielu stricte geometrycznych elementów sprawia, że lampy tej marki „odnajdą się” również w nowocześnie skrojonych wnętrzach. Warunek jest jeden – również i tutaj nie może zabraknąć wielu ciekawych, choć nowocześnie wyglądających dekoracji. Cóż… aranżacyjna nowoczesność nie zawsze musi iść w parze z minimalizmem.

Sypialnia, salon, a może… kuchnia?

Tak, to nie pomyłka. Lampy COLLIER – Hinkley sprawdzą się w każdym z tych pomieszczeń. Nieprzypadkowo projektanci tej marki postawili na drobne, choć zauważalne uproszczenia. Co więcej, wchodzące w skład tej niezwykłej oferty plafony i kinkiety, mogą też stać się ważnym elementem oświetlenia przedsionku, czy też korytarza. Tak oto prawdziwa, dekoracyjna sztuka trafia pod strzechy.

Podsumowując, lampy wiszące COLLIER – Hinkley to prawdziwe dzieła sztuki, które łączą w sobie to co najlepsze w klasycyzmie i modernizmie. I właśnie dlatego sprawdzą się one właśnie w takich wyjątkowych wnętrzach.